Powrót do Referencje prawne

Prawo polskie

     unnamed (51)

    Sytuacja prawna w Polsce

Ubój rytualny – Aspekty prawne, Regulacje krajowe

24 października 1997 r. weszła w życie ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, w której przedstawiona była zasada, iż zwierzę może zostać poddane ubojowi po uprzednim pozbawieniu świadomości, lecz dopuszczała wyjątek dla uboju w sposób przewidziany przez obrządki religijne. Wchodząca w życie z dniem 28 września 2002 r. nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt nakazywała przeprowadzenie uboju tylko po wcześniejszym ogłuszeniu i nie uwzględniania wyjątku dla uboju rytualnego.

27 listopada 2012 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wydane w 2004 r. rozporządzenie ministra rolnictwa, dotyczące warunków uboju rytualnego – w szczególności dopuszczenia uboju rytualnego bez wcześniejszego ogłuszenia, jest niezgodne ze znowelizowaną w 2002 roku ustawą i że Minister Rolnictwa przekroczył swoje kompetencje, wydając rozporządzenie bez należytego upoważnienia ustawowego.

Od 1 stycznia 2013 roku, po uprawomocnieniu się wyroku Trybunału Konstytucyjnego do 12 grudnia 2014, na terenie Polski obowiązywał całkowity zakaz uboju religijnego bez ogłuszenia.

10 grudnia 2014 roku TK uchylił wyrokiem zakaz dokonywania uboju rytualnego. Zakaz ten zdaniem Trybunału naruszał wolność religii i sumienia.

Ubój rytualny zwierząt to ubój przeprowadzony zgodnie z zaleceniami religijnymi, głównie islamu i judaizmu.    Z punktu widzenia wpływu na dobrostan zwierząt owe zalecenia należy rozważać w dwóch płaszczyznach.  W pierwszej będą to zalecenia, które nie mają wpływu na dobrostan zwierzęcia i wynikają z wierzeń i zaleceń religii. Chodzi tu na przykład o to, aby podczas zabijania zwierzę było skierowane głową w kierunku Mekki, czyli na południowy wschód. Te zalecenia nie budzą kontrowersji. Z kolei w drugiej płaszczyźnie mieszczą się zalecenia, które w bezpośredni sposób przekładają się na znaczne zwiększenie cierpienia zwierzęcia podczas samego aktu zabijania. Chodzi tu przede wszystkim o to, aby zwierzę zostało zabite bez wcześniejszego ogłuszenia. Poprzez ogłuszenie należy tutaj rozumieć pozbawienie zwierzęcia na chwilę przed uśmierceniem świadomości, aby zmniejszyć jego cierpienie. Dotyczy to również szeroko pojętego dobrostanu fizycznego i psychicznego zwierząt, na które często zwraca się uwagę w literaturze. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie takich warunków podczas uboju, które w znaczący sposób zmniejszają lęk, stres, dyskomfort zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Z raportów wynika, że podczas uboju, nie tylko zresztą rytualnego, nie są przestrzegane podstawowe zasady humanitaryzmu. Zwierzę, zanim zostanie uśmiercone, narażane jest na stres. Związane jest to ze złym przytrzymywaniem, oglądaniem przez zwierzę przygotowań, stosowaniem pozycji, które mają zapewnić ułatwienie wykrwawienia (stosowanie klatek obrotowych) czy też inne sposoby unieruchomienia zwierzęcia, które powodują ból fizyczny. Najwięcej kontrowersji budzi jednak zalecenie, aby zwierzę zostało zabite bez wcześniejszego pozbawienia świadomości. Zachowanie czuwania oznacza po pierwsze świadomość tego, co się dzieje, a po drugie stwarza konieczność siłowego unieruchomienia różnymi sposobami, które zależą od masy zwierzącia. Inaczej bowiem wyglądają metody unieruchamiania w przypadku uboju zwierząt mniejszych (drób, kozy, owce), a inaczej w przypadku zwierząt większych, np. bydła. Dotyczy to przede wszystkim takich metod, jak: krępowanie, podwieszanie głową w dół, unieruchomianie i obracanie w specjalnych klatkach.

Druga kwestia dotyczy samego sposobu uśmiercania przez poderżnięcie gardła, co ma docelowo prowadzić do wykrwawienia się zwierzęcia. Teoretycznie poprzez jedno głębokie cięcie powinno nastąpić otwarcie światła wielkich naczyń tętniczych i żylnych szyi, a następnie skrwawienie zwierzęcia poprzez szybkie wynaczynienie krwi z naczyń głowy. Jak wynika z licznych doniesień krajowych i zagranicznych, niejednokrotnie cięć jest kilka, a nawet kilkanaście w zależności od masy zwierzęcia i doświadczenia osoby dokonującej uboju. Prowadzi to do przypadków, kiedy w wyniku technicznie źle przeprowadzonego cięcia nie dochodzi do przecięcia naczyń, tylko samych mięśni szyi, otwarcia światła dróg oddechowych, co powoduje duszenie się zwierzęcia, zwiększony niepokój, ruchliwość. To z kolei podczas unieruchomienia w klatce wywołuje samookaleczenia reszty ciała, gdyż zwierzę obija się, chcąc się wydostać. Otwarcie światła rany powoduje aktywację receptorów bólowych i wydzielanie mediatorów bólu na powierzchni rany, które zwiększają poziom stresu, gdy zwierzę ma zachowaną świadomość. Z badań wynika, że jeżeli nawet przy pierwszym cięciu dochodzi do otwarcia światła naczyń szyi, to zwierzę zachowuje świadomość jeszcze przez kilkanaście sekund. Z kolei nawet do kilkudziesięciu sekund mózg wykazuje objawy charakterystyczne dla mózgu czuwającego. Podobnymi danymi dysponuje również Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt (ang. The American Society for the Prevention of Cruelty to Animals, ASPCA).

Zwraca się również szczególną uwagę na pozycję, w jakiej zwierzę znajduje się podczas uboju. Podczas obrócenia w klatce obrotowej od góry nogami żołądek uciska na przeponę, powodując dodatkowo duszność. Poza tym po wykonaniu cięcia zwierzę nie jest obserwowane. Doprowadza to do sytuacji, w której rana nie jest na tyle głęboka i trwale otwarta, aby spowodować w miarę szybkie skrwawienie zwierzęcia.

PRAWIDŁOWO PRZEPROWADZONY UBÓJ RYTUALNY

W judaizmie ubój rytualny zwierząt nazywany jest szchita, dokonuje go szojchet. Nie dopuszcza się do tej funkcji głuchoniemych, chorych psychicznie, upośledzonych manualnie. Z kolei w islamie ubój rytualny zwierząt nazywany jest halal. Musi on spełniać między innymi warunki przedstawione w tabeli 1.

Za i przeciw ubojowi bez ogłuszania

Nie można postawić znaku równości pomiędzy ubojem rytualnym a ubojem bez ogłuszania, gdyż możliwe jest dokonanie uboju rytualnego z zachowaniem wszystkich zaleceń religijnych z jednoczesnym dokonaniem ogłuszenia. Według islamu i judaizmu, aby ubój był prawidłowy: po pierwsze zwierzę musi być żywe podczas uśmiercania, po drugie bezpośrednią przyczyną śmierci musi być wykrwawienie. Wynika stąd, że warunkiem sine qua non, aby ubój został dokonany prawidłowo jest to, by bezpośrednią przyczyną śmierci zwierzęcia nie było ogłuszenie.

W Polsce ubój zwierząt jest regulowany przede wszystkim przepisami ustawy o ochronie zwierząt i przez rozporządzenia wykonawcze do tej ustawy, spośród których część została wymuszona przez dyrektywy unijne. W tabeli 2 przedstawiono podstawowe źródła prawa regulujące i odnoszące się do sytuacji prawnej uboju rytualnego w Polsce.

Ubój rytualny a konstytucyjne wolności związków wyznaniowych

Art. 35 Konstytucji RP stanowi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury”. Ponadto „mniejszości narodowe i etniczne mają prawo do tworzenia własnych instytucji edukacyjnych, kulturalnych i instytucji służących ochronie tożsamości religijnej oraz do uczestnictwa w rozstrzyganiu spraw dotyczących ich tożsamości kulturowej”. Ponadto, zgodnie
z art. 53. Konstytucji każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. Konstytucja jako norma podstawowa stoi wyżej niż pozostałe ustawy. Stało się to przedmiotem sporu na wokandzie Trybunału Konstytucyjnego.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa, który pozwala na rytualne zabijanie zwierząt, jest sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z Konstytucją. Zakwestionowany przepis stracił moc prawną z końcem 2012 r.

W rozporządzeniu z 2004 r. zostały określone zasady postępowania ze zwierzętami od momentu wyładunku ze środków transportu, poprzez przemieszczenie zwierząt w zakładzie uboju, przetrzymywanie na terenie zakładu (jeżeli jest to konieczne), poskramianie przed ubojem, ogłuszanie i wykrwawianie, w następstwie którego następuje śmierć. Zasady te odnoszą się do każdego rodzaju uboju przeprowadzanego w rzeźni, z wyłączeniem obowiązku ogłuszania zwierząt przed wykrwawieniem w przypadku uboju rytualnego. W przepisach rozporządzenia zezwala się na wykrawanie bydła, owiec, kóz i drobiu bez uprzedniego ogłuszenia oraz nakazuje się unieruchamianie bydła przy użyciu mechanicznych urządzeń służących do krępowania w przypadkach uboju dokonywanego zgodnie z obyczajami religijnymi zarejestrowanych związków wyznaniowych jako jednej z metod uboju dozwolonych prawem europejskim. Wprowadzenie regulacji wyłączającej stosowanie ogłuszania zwierząt przy poddawaniu ich ubojowi zgodnie z obyczajami religijnymi w § 8 ust. 2 rozporządzenia z 2004 r. zapewniło pełną i prawidłową implementację do polskiego porządku prawnego dyrektywy 93/119/WE.

Sprzeczny z Konstytucją jest § 8 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2004 r. w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt. Zapis ten zezwalał na ubój rytualny bez wcześniejszego pozbawienia zwierzęcia świadomości.

Zapis stracił moc 31 grudnia 2012 r. Brzmiał on następująco:

• „Art. § 8 ust. 1. Zwierzęta, o których mowa w § 6, przed ubojem niezwłocznie ogłusza się przez zastosowanie:

1. urządzenia z zablokowanym bolcem lub

2. urządzenia udarowego, lub

3. elektronarkozy, lub

4. dwutlenku węgla;

5. pałki – w przypadku małych partii królików.

ust. 2. przepisu ust. 1 nie stosuje się do zwierząt poddawanych ubojowi zgodnie z obyczajami religijnymi zarejestrowanych związków wyznaniowych”.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi, broniąc tego przepisu, zauważył, że w związku z akcesją Polski do Unii Europejskiej konieczne było dostosowanie przepisów prawa do uregulowań zawartych w przepisach Unii Europejskiej, w tym do przepisów Dyrektywy 93/119/WE z 22 grudnia 1993 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas uboju lub zabijania. Minister zauważył, że wymagania dyrektywy 93/119/WE zawarte w art. 5 ust. 1 lit. c, tj. ogłuszanie zwierząt lub natychmiastowe zabicie, zgodnie z art. 5 ust. 2 tejże dyrektywy, nie mają zastosowania w przypadku zwierząt poddawanych szczególnym metodom uboju przewidzianym przez niektóre obyczaje religijne.

Ustawa o ochronie zwierząt a ubój rytualny

Problematyka uboju, uśmiercania zwierząt, została szczegółowo omówiona w ustawie o ochronie zwierząt, dokładnie w jej rozdziale 10 o tytule „Uśmiercanie zwierząt”. Ustawodawca wymienia w niej w sposób taksatywny i enumeratywny sytuacje, w których dopuszcza się celowe uśmiercanie osobników i ograniczanie populacji zwierząt. Art. 33 ustawy stanowi, że uśmiercanie zwierząt może być uzasadnione wyłącznie potrzebą gospodarczą, względami humanitarnymi, koniecznością sanitarną, nadmierną agresywnością zwierzęcia, która powoduje bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzkiego, a także dla zwierząt hodowlanych lub dziko żyjących, potrzebami nauki i wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody. Jest to katalog zamknięty, o czym zapewnia ustawodawca, stosując w tekście słowo „wyłącznie”. W związku z tym należy wnioskować, że żadne inne przyczyny i powody uśmiercania nie są prawnie dopuszczalne. Tak więc co do tego, iż wyliczenie z art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt nie jest katalogiem otwartym, nie ma najmniejszych wątpliwości. Niedopuszczalne jest tym samym dokonywanie wykładni rozszerzającej wymienione w sposób taksatywny w ust. 1 sytuacji. Dobro chronione przez ustawę, jakim jest dobrostan i życie zwierząt, nie może być zagrożone przez rozszerzające interpretowanie założeń ustawodawcy zawartych w art. 33.

Niewątpliwie priorytetową i naczelną zasadą jest wyłącznie humanitarny sposób zabijania zwierząt.     Polegać ma on na ograniczeniu do niezbędnego minimum cierpienia fizycznego i psychicznego zwierzęcia.     Z dyspozycji przepisu wynika, że każde zabicie zwierzęcia niemieszczące się w zakresie wyznaczonym wyliczeniem z art. 33 ustawy jest czynem bezprawnym. Uśmiercenie zwierzęcia jest bowiem czynem zgodnym z prawem tylko wówczas, gdy dokonane jest w sposób humanitarny w rozumieniu powyższej ustawy, a ponadto było odpowiednio uzasadnione w związku z art. 33. Obie te przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, co wynika z zastosowania przez ustawodawcę koniunkcji. Wobec tego każde inne zabicie zwierzęcia, które nie mieści się w spełnieniu obydwu tych przesłanek łącznie, jest w rozumieniu art. 35 ustawy o ochronie zwierząt przestępstwem. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których zabicie zostało dokonane w sposób nieuzasadniony, nawet wówczas gdy została spełniona przesłanka humanitarności. Podobnie czyn będzie karalny, gdy sytuację odwrócimy, czyli zabicie było wprawdzie uzasadnione, ale odbyło się w sposób niehumanitarny, ale to już wynika jednoznacznie z art. 35 ust. 1. Problematyczne staje się również zabicie zwierzęcia w obronie własnej. Art. 6 ust. 1 wprowadza ogólny zakaz znęcania się nad zwierzętami. Jako znęcanie się należy rozumieć – za Sądem Najwyższym – każde działanie lub zaniechanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub dotkliwych cierpień moralnych, powtarzających się lub jednorazowych, intensywnych i rozciągniętych w czasie.

Tab 1Tab 2

Permalink do tego artykułu: http://briansoft.home.pl/autoinstalator/wordpress/?page_id=4036&lang=pl